Marcelina i Piotr, razem 1,5 roku

Marcelina, specjalista ds. marketingu
Internet to zawsze był mój żywioł. Po bardzo bolesnym rozstaniu wiele lat temu, postanowiłam odpuścić facetów, a potem zacząć szukać miłości w sieci. Wiedziałam, że na rynku istnieje sporo podobnych serwisów, których mechanizmy bardzo trafie dopasowują ludzi. Długo nie wytrzymałam – po paru miesiącach założyłam konto na kilku serwisach. Większość „krzyczała” do mnie – dostawałam tonę maili oraz powiadomień i wcale mi się to nie podobało. Randkologia wydawała mi się jakaś spokojniejsza, bardziej intymna. Miałam wrażenie, że te dopasowania są bardziej wyselekcjonowane. Po paru dniach zaczęłam tam rozmawiać z Piotrem. W międzyczasie prowadziłam kilka innych konwersacji na pozostałych portalach, ale czułam, że to Piotrek właśnie wyróżnia się na tle innych. Swoboda, luz, dużo inteligentnych żartów – takie pogawędki z facetami zawsze lubiłam. W międzyczasie poznałam w pracy fajnego faceta. Spodobał mi się, ja jemu i… miałam zagwozdkę. Piotr chciał się spotkać, ale dałam jednak pierwszeństwo tej znajomości z „realu”. Po paru tygodniach jednak stwierdziłam, że to nie to. Bałam się, że Piotrek poznał w międzyczasie kogoś innego. Zagadałam do niego i powiedziałam prawdę. Byłam ciekawa, jak zareaguje. Przyjął to po męsku i od razu zaproponował spotkanie. I tak spotykamy się cały czas pomalutku snując poważne plany :)


Piotr, informatyk
Zawsze myślałem, że nie mam szczęścia do kobiet. Byłem w kilku związkach, niektóre zapowiadały się dość obiecującą, niemniej jednak nigdy nie kończyło się to niczym poważnym. Byłem zawiedziony i zacząłem godzić się z tym, że nic z tego nie będzie. Wiadomo jednak, że człowiek raczej z natury nie jest samotnikiem. Założyłem profil na Randkologii – to było silniejsze ode mnie. Serwis polecała mi kiedyś siostra, która poznała tam dużo wcześniej swojego męża. Stwierdziłem, że dlaczego nie. Zagadałem do kilku kobiet, w tym Marceliny. Była pewna siebie, inteligentna, z poczuciem humoru. Lubię zdecydowane i (nie da się ukryć) piękne kobiety, a zdjęcie Marceliny robiło furorę. Nie mogłem doczekać się spotkania, gdy… Marcelina zamilkła na kilka tygodni. Byłem bardzo zawiedziony i przestałem zaglądać na Randkologię. Znowu wróciły do mnie myśli, że nigdy mi się nie uda. Nie robiłem sobie też nadziei, gdy zobaczyłem na mailu, że napisała do mnie wiadomość. „Jakaś dziwna” – pomyślałem. Gdy wytłumaczyła o co chodziło, podziękowałem jej za szczerość. Rozumiem, że tak postąpiła, to rozsądne. Szybko się spotkaliśmy i chyba obydwoje odetchnęliśmy z ulgą. Od razu się dogadaliśmy i dogadujemy się do dzisiaj. Łączą nas pasje, praca i co najważniejsze – poczucie humoru. Polecam ten styl! ;)
 

Rejestracja