Może wprowadzisz się do mnie? Plusy i minusy szybkiego zamieszkania razem

Pierwsza, druga randka i już czujecie, że nie ma co czekać! Silna potrzeba bycia razem, ogromna żądza namiętności i tęsknota, nawet jeśli nie widzieliście się od kilku godzin. Czy warto już to zrobić? Czy to aby nie jest zbyt pochopne i co za tym idzie – nieodpowiedzialne? Nie, nie mówimy o seksie ;)

W sumie to nie ma co czekać. Przecież przed ślubem i tak będziecie musieli zamieszkać razem. To nic, że znacie się parę tygodni albo… dni. Przecież w każdej chwili będzie można się wycofać. Czy to aby na pewno dobry pomysł?

 

Plus: nie tracicie czasu

To na pewno ogromna zaleta. Ludzie czasem są ze sobą wiele długich miesięcy albo nawet lat, a potem okazuje się, że nie są w stanie znieść wspólnego mieszkania. Może za długo czekali? Jeśli szybko zaczniecie dzielić wspólną przestrzeń, przekonacie się niemal od razu czy ten związek ma w ogóle jakiekolwiek szanse.

Minus: ryzyko

Poznaliście się niedawno. Super się gada, rozmowa się klei, seks jest niesamowity. Tego typu kwestie mogą przysłaniać nam bardziej przyziemne rzeczy. Może się okazać, że ta druga osoba będzie miała złe zamiary, wykorzysta naszą naiwność, by np. dostać się do naszego konta bankowego. A wspólne mieszkanie może jej to umożliwić, ponieważ będzie mieć dostęp do rzeczy osobistych drugiej strony niemal przez 24h. Oczywiście to jeden najczarniejszych scenariuszy, który prawdopodobnie się nie wydarzy, ale…

 

Plus: wspólne chwile

Nawet jeśli pracujecie niemal dniami i nocami to dopiero mieszkając razem będziecie mieć czas dla siebie nawzajem. Trudno spotkać się, gdy żyje się w dwóch różnych miejscach.

Minus: poważna decyzja, którą wcale nie tak łatwo odmienić

Teoretycznie, jeśli jednak wspólne mieszkanie okaże się złą decyzję, szybko będzie można wrócić do poprzedniego życia. Z drugiej strony podjęcie się wspólnego mieszkania oznacza zazwyczaj wymówienie umowy wynajmu w starym mieszkaniu albo jeśli mamy własne, to wynajęcie go lokatorom. Mało kogo stać na opłacanie dwóch stancji. No chyba, że przygarnęliśmy do siebie drugą stronę, to wtedy faktycznie mamy mniejszy problem. Wtedy jednak, szczególnie jeśli związek zakończył się złamanym sercem, trudno będzie nam zostać w tym samym miejscu, w którym dzieliliśmy codzienność z osobą, na której nam zależało. Zmiana decyzji wiąże się więc z konkretnymi konsekwencjami – może się okazać, że wcale nie będzie tak łatwo się „wykaraskać”.

A Wy jak uważacie? Jeśli czujecie, że to jest TO, to może warto szybko zamieszkać razem?

Rejestracja