5 starych filmów o miłości, które trzeba zobaczyć [klasyka kina!]

Bonnie i Clyde (Bonnie and Clyde, 1967)
O “Bonnie i Clyde” mówi się oczywiście w kontekście miłości, ale nie zapominajmy, że jest to prawdziwie gangsterski film. I świetnie, bo ten aspekt dodaje tej romantycznej historii prawdziwie pieprznego smaku! I wiemy, co mówimy  – w końcu to właśnie w tym filmie pojawiła się chyba jedna z pierwszych tak szokujących scen miłosnych w historii kina. Uczucie łączące głównych bohaterów niewątpliwie było wielkie i w tej wielkości wyjątkowe. Choć nie brakowało zarzutów do reżysera, o tłumaczenie okrucieństwa wielką miłością. Pewnie tak, ale to nie oznacza, że nie warto sięgnąć po tę klasykę kina. 


Wichrowe wzgórza (Wuthering Heights, 1992)
Ekranizacja przepięknej książki napisanej przez Emily Bronte. Opowiedziana tu historia uczucia jest dość skomplikowana - trudno przypisać ją jakimkolwiek ramom. Mogłoby się wydawać, że występujące tu w sporej ilości podłość i okrucieństwo nie pasują do miłosnej opowieści. A jednak – przez tego typu zachowania i emocje historia jest ciekawa, nie pozwala oderwać wzroku i ani trochę nie wydaje się oczywista. A do tego niezwykłe scenografia i muzyka – jest na co popatrzeć i czego posłuchać!
Śniadanie u Tiffany′ego (Breakfast at Tiffany′s, 1961)
Film sporo różni się od literackiego pierwowzoru, ale to dobrze! W filmie skupiamy się przede wszystkim na bohaterce Holly, dla której uczucie pomiędzy nią a jej sąsiadem staje się zbawienne. Do tej pory kobieta działała dość chaotycznie, nie mając energii do budowania szczęśliwego życia. Miłość daje jej siłę, by stawić opór rzeczywistości, która do tej pory ją przytłaczała. 


Rzymskie wakacje (Roman Holiday, 1953)
Komedia romantyczna - to określenie, które doskonale pasuje do tego filmu nie ujmując mu, mimo lekkości, prawdziwie inteligentnej fabuły. Bohaterka genialnie grana przez Audrey Hepburn spędza jeden dzień z dziennikarzem, którego zamiarem jest wywołanie skandalu i zarobienie na jego opisaniu. Po drodze jednak okazuje się, że uczucia „łapią” nas niespodziewanie. „Rzymskie wakacje” to opowieść o przełamywaniu schematów, radosnych, ale i ulotnych chwilach i wreszcie zderzeniu się z codziennością. Nudy nie ma, oj nie ma!

Casablanca (1942)
Przyznacie, że w tym zestawieniu nie mogło zabraknąć „Casablanki”. Czego tu nie ma! Jest piękna muzyka, doskonały humor, genialne aktorstwo i efektowne teksty. Akcja dzieje się podczas II wojny światowej w Casablance, gdzie właściciel spotyka swoją dawną miłość – obecnie żonę działacza czeskiego ruchu oporu. Uczucie odżywa, a wraz z nim niesamowite emocje, których nie sposób nie odczuć oglądając film. Miłosna historia tutaj nie przytłacza – wręcz przeciwnie. Podnosi walory dzieła filmowego. A samo określenie „dzieło filmowe” nie jest tu ani trochę przesadzone – „Casablanca” to wyśmienita klasyka kina. 
Co dodalibyście do tej listy? Klasyk kina nie brakuje – ciężko wyczerpać temat, więc czekamy na Wasze propozycje :)

Rejestracja